Znasz to uczucie, kiedy kupujesz nowy podkład, a on podkreśla twoje suche skórki?
Miał być idealny, a wyszło jak zawsze...
Wydałaś na niego fortunę, a praktycznie jest już do wyrzucenia?
Mogę temu zaradzić !
Ja również zawiodłam się na kilku podkładach.
Ale ostatnio kiedy zainwestowałam w droższy, to już musiałam coś z tym zrobić!
Chcesz dowiedzieć się jak doprowadziłam moją bardzo suchą skórę do porządku ?
Czytaj dalej :)
Dodam tylko, że moja regeneracja trwała zaledwie tydzień!
Wszystko zaczęło się tak...
Od zawsze miałam problemy z przesuszaniem się skóry. Ale kiedy zaczęłam borykać się z trądzikiem i stosować wszelakie maści, problem się nasilił.
Suchą warstwę mogłam wręcz zdrapywać...
Nigdy nic z tym nie robiłam. Jedynie od czasu do czasu stosowałam maskę z Sephory. (zobaczycie ją niżej)
Szczególnie miałam tendencje do przesuszania się strefy T.
Czoło i nos to była najgorsza strefa mojej twarzy.
Z tym problemem męczyłam się strasznie długo, około 3 lat ? Może nawet więcej.
Wiem, to brzmi strasznie! Wcześniej nie zwracałam na to uwagi...
Aż do teraz! Po przyjeździe z Gór moja skóra była w fatalnym stanie.
W domu czekał na mnie mój nowy podkład, który zamówiłam, będąc na wczasach.
Dałam za niego dużo pieniędzy i się zdenerwowałam, bo strasznie podkreślał moją suchą skórę.
Wtedy porządnie wzięłam się za moją okropną cerę.
Produkty których użyłam:
1. Półtłusty krem (AA)
Krem półtłusty nakładałam codziennie wieczorem, bądź co drugi dzień.
Następnego dnia cera jest bardzo nawilżona, gładka i promienna.
Jest on przeznaczony do skóry wrażliwej i suchej.
Nie uczula.
Efekt jest widoczny już po pierwszym użyciu.
Jest przeznaczony na zimę, aczkolwiek w innych porach roku też po niego sięgnę,
ale już nie tak często.
W dodatku kosztuje zaledwie 13 zł!
Dostępny jest m.in. w Rossmannie.
2. Maska nawilżająca (Sephora)
Maskę stosuję 2/3 razy w tygodniu.
Ma ona fajną konsystencje-dość zbitą.
Bardzo łatwo się nią aplikuje na twarz.
Dość długo schnie.
Ja pozostawiam ją na całą noc, a rano zmywam ją tonikiem.
Jest dość wydajna.
Efekty widoczne od razu!
3. Trzyetapowy zabieg nawilżający (AA)
W opakowaniu znajdziemy peeling, maskę i krem.
Wykonanie takiego zabiegu trwa około 20 minut.
Produkty są przyjemne, bardzo fajnie się je rozprowadza.
Każdy produkt zapewnia długotrwałe nawilżenie.
Dzięki temu zabiegowi w pewnym sensie też oczyszczamy skórę.
Produkty nie uczulają.
Ilość ich spokojnie starczy na 2 razy.
Taki zabieg wykonuję 1/2 razy w tygodniu.
Cena 6 zł
Dostępność: m.in. Rossmann.
4. Oczyszczający żel (Ziaja)
Żel ten używam przed położeniem kremu nawilżającego.
Stosuję go zaraz po zmyciu makijażu.
Pełni on w pewnym sensie funkcje mydła.
Konsystencje ma bardzo rzadką.
Po rozprowadzeniu na twarz zaczyna się pienić.
Łatwy w użyciu.
Fajnie oczyszcza i przygotowuje twarz do nałożenia innych produktów.
Dostępność: Rossmann
Cena: około 10zł
5. Żel do twarzy ( Physiogel)
Stosuję go zazwyczaj do zmycia peelingu.
Fajnie nawilża i koi.
Doskonale też zmywa jakiś produkt.
Dostępność: Apteka
Tych wszystkich produktów używałam przez ostatni tydzień.
Wcześniej moja skóra była okropna, strasznie przesuszona.
Mogłam z niej zdrapywać suchą warstwę.
Co więcej makijaż prezentował się fatalnie.
Teraz jest nawilżona, gładka, promienna.
A mój nowy podkład wygląda pięknie.
Teraz nie widać suchych skórek!
Polecam wam z całego serca te produkty!
Wystarczył tydzień abym zniwelowała problem, z którym borykałam się przez ostatnie 3 lata...
Ponad to taka kuracja wcale nie jest droga!
Ps Już niedługo recenzja podkładu, o którym dzisiaj Wam wspominałam!
Zapraszam was również do skorzystania z kodu rabatowego do Douglasa który znajdziecie: tutaj .
Zapraszam was również do skorzystania z kodu rabatowego do Douglasa który znajdziecie: tutaj .
A ty masz problem z suchą skórą?
Koniecznie wypróbuj produkty, o których wspomniałam wyżej!
Do zobaczenia ♥